copyright © by J.K.Chris

BINAUR(E)AL SONOSPHERE


Prawdziwie przestrzenny dźwięk, to marzenie chyba każdego z nas. Ale naturalnie brzmiące pejzaże, wirtualne spacery i sytuacyjne scenariusze rozgrywające się wokół, na wyciągnięcie ręki- wszystko to nabiera nowego znaczenia, gdy odnajdujemy tam realizm. Nagrania holofoniczne (holophonic, holosonic), holoakustyczne (holoacoustic), binauralne - to tylko niektóre terminy stosowane współcześnie, dla opisania tej grupy technik realizacyjno-nagraniowych. Ale jest więcej kwestii, które decydują o całości.

Z punktu widzenia akustyki, na realizm dźwięku składa się kilka prostych ale zasadniczych elementów:

  • Wrażenie dźwięku jakby był tuż "za słuchawkami", a nie "pomiędzy słuchawkami". Przypomnij sobie ile razy - z jednej strony potrafisz określić położenie źródła dźwięku (wirtualnie bliskiego lub odległego), a z drugiej - wiesz że ten dźwięk - mimo przestrzenności - jest nadal w słuchawkach. Ile znasz nagrań, w których zdejmujesz słuchawki, by zobaczyć "co to?"
  • Położenie i/lub ruch w osi pionowej; zauważ że wirtualnie dźwięki "znajdujące się" blisko - zawsze słyszysz nad głową lub na wysokości głowy, ale raczej nigdy nie schodzą one poniżej linii ramion. Podczas gdy w rzeczywistości - możesz usłyszeć dźwięk na wysokości bioder i niżej; spróbuj pobawić się jakąś grzechotką lub pudełkiem od zapałek. Ile znasz nagrań, w których rozglądasz się w dół, by sprawdzić co to?
  • Charakterystyka dookólna (pozioma) dźwięków znajdujących się "blisko". Zauważ że w takich sytuacjach - nie do końca wiesz, czy wirtualne źródło dźwięku jest z przodu czy z tyłu; raczej wypełnia ono całą przestrzeń w głowie niż na zewnątrz. To nabiera sensu w połączeniu z efektem "pozasłuchawkowości".
  • Wyrazistość/soczystość i głębia. Gdy uważnie wsłuchujesz się w dźwięki, zaczyna działać psychoakustyka. Dźwięki stają się bardziej bogate w szczegółach (jak fraktale) a przestrzenie bardziej namacalne "w głąb". Niestety na pewnym poziomie - wiele dźwięków okazuje się płaskich a wiele przestrzeni - płytkich i zlanych ze sobą (żaden pogłos czy echo tego nie zmieni). Przykładem wyrazistej głębi jest seria Nabra-Sync 4D.
  • Nietypowość treści dźwiękowej. Gdy dźwięk składa się ze znanych elementów, mózg dokonuje uproszczeń. Gdy dźwięk składa się z elementów egzotycznych - realizm nabiera na sile poprzez uczucia jakie budzi. Bo jednym z aspektów realizmu dźwiękowego - są właśnie uczucia (i nierzadko związane z nimi subtelne wrażenia zapachowe, wizualne czy dotykowe). Przykładem nietypowych przestrzeni, które przez swoją odmienność wymykają się oczekiwaniom percepcyjnym - jest seria SBRS czy Fala 2. Ale czasem, na nietypowość mogą składać się elementy zwykłe, choć brzmiące "jakoś inaczej".
  • W zasadzie można mówić o dwóch rodzajach realizmu dźwiękowego - przestrzeń niekontrolowana i lokalizacyjna. Różnica polega na tym, że w drugim przypadku - dźwięk można dość precyzyjnie umieścić w konkretnym (wirtualnym) położeniu względem słuchacza, podczas gdy przestrzeń niekontrolowana - spełnia wszystkie kryteria realizmu, ale uzyskiwany efekt jest taki jaki wyjdzie - z jednej strony przypadkowy, choć z drugiej - świetnie wpisujący się w spójną całość.

Binaureal Sonosphere, to eksperymentalna seria zmierzająca w stronę uzyskania dobrego realizmu dźwiękowego, a jednocześnie odkrywająca zadziwiający świat wokół nas; świat jaki słyszymy - takim jakim go słyszymy naprawdę. Nagrania tego typu mają jedną cechę wspólną - niezależnie od treści - są one bardzo wciągające (można ich słuchać godzinami, nawet jeśli jest to zwykły ruch uliczny), a z drugiej strony pobudzają wyobraźnię, zrelaksowane skupienie i rozwijają zdolności percepcyjno-przestrzenne; czasem po takiej sesji - możesz zacząć słyszeć niemal fizycznie wokół siebie - dźwięki jakie sobie przypomnisz lub wyobrazisz.

Prócz nagrań dostępnych w dystrybucji cyfrowej, znajdziesz tutaj sporo bezpłatnych próbek (na użytek prywatny), które z jednej strony rozwiną Twój wgląd, o co tak naprawdę z tym wszystkim chodzi, a z drugiej - dostarczą mnóstwo wspaniałej zabawy.

 

Efekt realizmu usłyszysz wyłącznie w słuchawkach!


PYTANIA I ODPOWIEDZI

Pytanie: Nie słyszę ruchu w osi pionowej tam, gdzie jest ona opisywana. Dlaczego?

Odpowiedź: Przy "klasycznym" sposobie rejestracji - około 10% słuchaczy nie słyszy osi pionowej i uważa to za naciąganą bzdurę, zastanawiając się dlaczego inni w nią wierzą (i czy to nie jest czasem skutek oczekiwania). Z kolei pozostałe 90% osób jest zszokowanych tym, co słyszą (bez żadnych wstępnych oczekiwań na temat położenia i ruchu dźwięku) i zastanawiają się jak w ogóle można tego nie dostrzegać. W rzeczywistości przyczyna tkwi w ograniczeniach klasycznej metody nagraniowej. Prowadzimy prace nad jej udoskonaleniem, aby "pionowość" dźwięku była bardziej uniwersalna. Te 10% respondentów - w miejscu "pionowości" - słyszą jak dźwięk się oddala, ale nieproporcjonalnie dalej niż sugerowałby opis (na przykład pudełko od zapałek trzymane w ręku - brzmi jakby było mocno poza jej zasięgiem). Zdarza się też, że efekt jest częściowy lub czasem zmienny. Efekt częściowy zależy od konfiguracji nagrywania dźwięku i od akustyki/rodzaju dźwięku, natomiast zmienność (sytuacja, gdy dźwięk przeskakuje z dolnej elewacji bliskiej go górnej odległej) może mieć miejsce gdy uwaga jest rozpraszana innymi bodźcami (lub przy większym poziomie hałasu; wystarczy posłuchać w ciszy i spokoju) bądź gdy pozycja ciała jest wygięta w pałąk (wpływa to na "oczekiwania" perceptualne mózgu, powodując konflikt sensoryczny; wystarczy się położyć, stanąć lub usiąść z wyprostowanym tułowiem i głową na wprost).

Pytanie: Słyszę dźwięk tylko z tyłu, a nigdy z przodu. Dlaczego?

Odpowiedź: I znów - są to ograniczenia klasycznego sposobu rejestracji, choć prawdopodobnie łatwiejsze do obejścia niż oś pionowa. Zjawisko mylenia przodu z tyłem jest dość szeroko opisane w literaturze fachowej traktującej na ten temat. Częściowo można je wyeliminować poprzez świadome oczekiwanie co do lokalizacji (w normalnych warunkach odpowiada za to koordynacja wzrokowo-wibracyjna) lub odpuszczenie wszelkich oczekiwań i relaks. Fizyczna korekta tej kwestii odbywa się poprzez delikatne ruchy głową względem otaczającej przestrzeni akustycznej, podczas gdy w słuchawkach nie ma takiej możliwości. Czasem dobrze jest zamknąć oczy, aby bodźce wzrokowe nie kolidowały ze słuchowymi (np. auto wyjeżdżające ze ściany).

Pytanie: Czy usłyszę tę przestrzenność i realizm na zwykłych głośnikach?

Odpowiedź: Głośniki w sposób naturalny są "na zewnątrz" i w ten sposób generują dodatkową pozycję/lokalizację dźwięku. Słuchacz przeważnie znajduje się poza "złotym środkiem" (może być on uzyskany tylko przy odpowiednim rozstawie głośników), który odpowiada panoramie słuchawkowej. Część informacji jest zapisana między kanałami (tak jak dudnienia różnicowe). W zasadzie problem tkwi w konstrukcji głośników klasycznych, które mają charakterystykę kątową a nie toroidalną (stąd też próby wielogłośnikowe jak systemy surround typu 5.1 czy 7.1 i różnego rodzaju nakładkowe dyfuzory). Jedyną sytuację jaką znam, gdy nagrania tego typu (jak też zwykłe nagrania) brzmią tak, jakby źródła dźwięku znajdowały się poza głośnikami i w konkretnych lokalizacjach w przestrzeni (a nie "z głośników") - to zastosowanie tzw. monitorów bliskiego pola (które służą raczej do obróbki nagrań niż do słuchania ich z przyjemnością, są bardzo drogie i nie wiem czy wszystkie rodzaje/marki się sprawdzą).

Pytanie: Skoro to takie fajne, to dlaczego tak mało popularne?

Odpowiedź: Z jednej strony chodzi o marketing i stojące za nim pieniądze. Z drugiej - przez lata - głównym trendem rynkowym były produkcje nastawione na studyjną i sterylną jakość, a nie na surowy realizm (coraz częściej dziś używa się pojęcia "translacja" - czyli dobre brzmienie na sprzęcie Hi-Fi jak i na kiepskich multimediach przenośnych/komputerowych). Poza tym nie każdy o tym słyszał, a jeszcze mniej osób spróbowało coś z tym zrobić (ja zainteresowałem się tym po latach od pierwszych odkryć w internecie, a na sam temat wpadł na mnie przypadkiem - po latach surfowania), a większość współczesnej produkcji należy do tzw. "niszy artystycznej". No i są to techniki nagrywania na żywo; jak dotąd żaden program komputerowy nie jest w stanie odwzorować takiego realizmu w sposób właściwy (a obecnie wiele rzeczy powstaje z gotowych sampli i cyfrowych syntezatorów).

Pytanie: Czy wszystkie nagrania w binaurealnej sonosferze są realizowane tymi samymi technikami?

Odpowiedź: Nie. Za to wszystkie są realizowane na żywo, bez wielośladowego montażu. Ale nawet w trakcie pozornie zwykłego nagrywania odgłosów natury - podtekstem jest testowanie różnych technik rejestracji, rozwiązań konstrukcyjnych oraz badanie potencjału rozmaitych scenariuszy dźwiękowych. Są to eksperymentalne poszukiwania połączone z praktycznością; chodzi także o znalezienie nowych zastosowań tam, gdzie mało kto próbował.



Uwaga: dostępność nagrań w MP3 (do bezpośredniego pobrania z internetu) zależy od polityki dystrybucji cyfrowej.

lipiec 2011

Wędrówki - Krajobrazy Dźwiękowe Lokalne.

Kolejna porcja spotkań z naturą, tym razem zarejestrowanych w róznych lokalnych punktach. Z racji że w kolejce na uzupełnienie czekają jeszcze inne dźwięki - opis w przygotowaniu.

[A]

player

cover No. 008 - Landscape: Park
(lipiec 2011 / krajobrazy dźwiękowe lokalne no. 1)
<spojrzenie>
cover No. 007 - Landscape: Oblicza Deszczu 1
(lipiec 2011 / krajobrazy dźwiękowe lokalne no. 1)
<bandcamp>, <spojrzenie>

czerwiec 2011

Dźwiękowe el Dorado - ciąg dalszy.

Kolejna porcja spotkań z naturą, zarejestrowanych w dźwiękowym El Dorado. Z racji że w kolejce na uzupełnienie czekają jeszcze inne dźwięki - opis w przygotowaniu. Nagranie No. 005 - zostało w całości zarejestrowane metodą holo-akustyczną (w kilku wcześniejszych z kwietnia - wmontowane zostały tylko fragmenty, dające porównanie stereo-120 versus holo-3D).

[B]

player

[A]

player

cover No. 006 - Landscape: Źródełko Snu i Przebudzenia
(czerwiec 2011 / dźwiękowe el Dorado no. 1)
<bandcamp>, <spojrzenie>
cover No. 005 - Holophonic Landscape: Wieczorne Spotkanie
(czerwiec 2011 / dźwiękowe el Dorado no. 1)
<bandcamp>, <spojrzenie>

maj 2011

Emisja holoakustyczna w głośnikach stereo.

Czy istnieje możliwość takiej projekcji dźwięku z pary głośników stereo, aby uzyskać efekt realizmu lokalizacyjnego wokół? Czy dla dźwięków nagrywanych metodami przestrzennymi - istnieje możliwość uzyskania efektu holofonii ze zwykłych głośników, a nie tylko ze słuchawek? Na oba pytania odpowiedź jest pozytywna. Ale istnieją różne sposoby emisji i mają one swoje wady.

Na przykład dysponując monitorami odsłuchowymi typu KRK - dźwięk uzyska realizm w przestrzeni tylko wtedy, gdy głośniki będą odpowiednio rozmieszczone, a słuchacz znajdzie się w ograniczonym polu "centralnym" przed nimi - w jedynym miejscu, w którym efekt realizmu ma miejsce; wszędzie indziej efekt zanika, a dźwięk staje się "po prostu zwyczajny" - ot taka iluzja. Jest to też rozwiązanie dla jednego słuchacza i nie najtańsze. Z kolei pewna firma pracuje nad specjalnymi głośnikami emitującymi dookólne fale toroidalne, trochę jak misy dźwiękowe lub (prawdopodobnie) miniaturowe głośniczki przenośne ihm79 (i jeszcze mniejsze - ihm77) od iHome; ale będzie to zapewne system bardzo (!) kosztowny. Według założeń pomysłodawcy - niezależnie od lokalizacji odsłuchu (położenie odbiorcy względem głośników)) - wszyscy wskażą źródło dźwięku zawsze w tym samym miejscu, trochę jak w startrekowym holodecku. Poczekamy - zobaczymy. Z kolei zestawy wielogłośnikowe rodzą oczywiste komplikacje związane z ilością sprzętu, kabli i koniecznością kodowania ze stereo do systemów surround (a i to - nie zawsze zdaje to egzamin).

My opracowaliśmy prosty, skuteczny i tani system, wykorzystujący najzwyklejsze głośniki. Jedynym ograniczeniem naszego rozwiązania wydaje się być zasięg. Ale odsłuchiwanie we własnym domu trójwymiarowej przestrzeni, przypominającej "akwarium" w którym "pływają sobie" różne dźwięki, a które można "obejrzeć" ze wszystkich stron i nawet się trochę w nich zanurzyć - też dostarcza niezapomnianych wrażeń. Obecnie trwają prace nad komercjalizacją projektu, aby zredukować potrzebę samodzielnych konstrukcji (DIY), do których nie każdy ma dryg. Dopiero gdy zakończymy ten etap, podjęta zostanie decyzja - w jakim zakresie koncepcja będzie oddana do użytku publicznego jako OpenSource. Ale milowy krok za nami.


[B]

player

[A]

player

cover

Mały eksperyment z gongiem

Po lewej znajdziesz dwa robocze (surowe), próbne nagrania 70-cm gongu wietrznego, w małym pomieszczeniu o zamkniętej akustyce (gongi lubią raczej zamknięte pomieszczenia, z uwagi na kierunkową emisję i auto-strojenie z własnymi odbiciami). Pierwsze [A] zostało uchwycone w roboczej konfiguracji typu "wide stereo" (rejestrator z wbudowanym układem 120 stopni, co ogranicza odległość pomiędzy mikrofonami), zaś drugie [B] - w trybie binaureal 3D. Słuchając (najlepiej z zamkniętymi oczami) - zwróć uwagę na położenie źródła i propagację dźwięku. Choć dźwięk [A] wydaje się lepiej wypełniać głowę (niestety nie było czasu na dobranie optymalnego ustawienia i odległości rejestratora względem instrumentu), dźwięk [B] wydaje się być położony z przodu i emanować bardziej wokół. Chwilami, aż chciałoby się zbliżyć, wyciągnąć rękę i dotknąć (-;

Choć gongi są instrumentami z natury przestrzennymi brzmieniowo (nawet w niedużych pokojach) - generowany przez nie realizm jest niekontrolowany. Już przy kilku gongach (lub przy pozycyjnych miksach wielośladowych) - można skorygować wiele błędów nagraniowych oraz uzyskać wspaniałą akustykę i głębię, niemniej jednak jest to przestrzeń, od której nie da się uciec "na zewnątrz". Na szczęście - mimo dość wąskiego pasma akustycznego typowych gongów tego gatunku (rzędu ok. 6-7kHz), można z nich wydobyć wskazówki spektralne i poprzez odpowiednie techniki nagraniowe - umieścić instrument wirtualnie w pewnej odległości od słuchacza. To z kolei daje więcej "miejsca" dla innych elementów.


kwiecień 2011

Dźwiękowe el Dorado

Szukając tematów dźwiękowych do nagrań, można zwiedzić cały kraj, cały kontynent a nawet cały świat. Ale wystarczy zmienić strategię, by co jakiś czas odnaleźć "tę jedną i jedyną" oazę spokoju, tętniącą zyciem i bogactwem brzmień, by odkryć - jak wiele bogactwa tam się znajduje. Czasem trafiamy do miejsc, które naprawdę zaskakują, a które są niemal pod nosem; wystarczy zamknąć oczy i uważnie słuchać. Po lewej - pierwsze przykłady (próbki) zarejestrowane w takim dźwiękowym "el Dorado", gdzie wystarczy przejść kilkanascie/dziesiąt metrów lub przyjść o nieco innej porze, by znaleźć się w zupełnie innym świecie. Wiosenny rechot żab tuż po zachodzie słońca [A] i poprzedzające je kumkanie (nagranie dzień później) na tle szczebiotu leśnych ptaków [B]. Pejzaże jak żywe... Kolejnego popołudnia - pierwsze wiosenne pszczele trele [C] w kwitnącej tarninie (wraz z towarzyszącymi im odgłosami z "ptasiego lotniska"). A co w trawie piszczy? W zasadzie jeszcze niewiele, za to już słychać tupot małych stóp [D]. Wyobraź sobie lub przypomnij scenę, której spoglądasz na prężnie uwijające się mrówki przy pracy; nic szczególnego, prawda? Ale gdy słyszysz z bliska, co to się tam w dole wyrabia, to nie sposób powstrzymać się od szerokiego uśmiechu. Jak brzmi mrówka, rodem z komediowych kreskówek, potykająca się o własne kroki, kawałek słomy czy wystający skrawek liścia? Z rumorem i z hukiem. (-; No ale są też i odgłosy innej pracy, na tle wiosennych ptaków na skraju lasu. Możliwe że w przyszłych produkcjach tego typu dojdą zdjęcia i/lub klipy video.

[D]

player

[C]

player

[B]

player

[A]

player

cover No. 004 - Landscape: Tupot Małych Stóp
(kwiecień 2011 / dźwiękowe el Dorado no. 1 / wydanie robocze)
<bandcamp>, <spojrzenie>
cover No. 003 - Landscape: Pszczele Trele
(kwiecień 2011 / dźwiękowe el Dorado no. 1 / wydanie robocze)
<bandcamp>, <spojrzenie>
cover No. 002 - Landscape: Wieczorne Kumkanie
(kwiecień 2011 / dźwiękowe el Dorado no. 1)
<bandcamp>, <spojrzenie>
cover No. 001 - Landscape: Wieczorny Rechot
(kwiecień 2011 / dźwiękowe el Dorado no. 1)
<bandcamp>, <spojrzenie>

[A-B]

player

'Soundwalks' czyli...

Spacery dźwiękowe, to nietypowa kategoria nagrań, które w przeciwieństwie do statycznych i rozległych pejzaży - nagrywane są dynamicznie, w ruchu i w centrum akcji. Powstaje w ten sposób wirtualny spacer dźwiękowy, rozwijający się z perspektywy idącego. Po lewej znajdziesz kilka przykładów z niedużego miasta (w toku).


[B]

player

[A]

player

Nabra-Sync 4D plus...

Po lewej znajdziesz dwa nagrania. Pierwsze [A] zostało zrealizowane technikami Nabra-Sync 4D, a drugie [B] - jest to uprzestrzenniona lokalizacyjnie wersja pierwszego. Co do samej próbki - tak właśnie brzmi rozpuszczająca się bryłka suchej gliny - wrzucona kubka z czystą wodą. Zdumiewające? Niesamowite? Oto zadziwiający świat wokół nas. Świat obok którego przechodzimy obojętnie, nie zwracając nań uwagi.


[B-E]

player

[A]

player

[#]

player

Zapałki i inne gadżety...

Mimo niesamowitych efektów jakie oferuje, o popularności holoakustyki użytkowej - niech opowie mój przykład. Na próbki przedstawiające możliwości pewnej grupy technik dźwiękowych - trafiłem dopiero po wielu latach surfowania w seci, przypadkiem. Było to naprawdę fajne, ale wydawało się być poza zasięgiem replikacji. Musiało minąć kolejnych kilka lat, by temat ten stał się przedmiotem moich własnych eksperymentów. Mimo sympatii jaką budza u odbiorców, nagrania tego typu nie są zbyt powszechne, bo wokół sposobów ich produkcji - krąży wiele mitów i błędnych informacji; jest też kilka kwestii technicznych do dopracowania. Dziś - dysponując inną wiedzą i podejściem - wiem od czego zacząć i w którą stronę pójść. Oto początek.

Po lewej znajdziesz pierwsze próby z realizmem lokalizacyjno-przestrzennym, które de facto - miały za zadanie sprawdzić ogólną sprawność świeżo uzupełnionego sprzętu nagraniowego; nie spodziewałem się aż takich oszałamiajacych efektów za pierwszym razem. Jest tutaj kilka przykładów z zapałkami [B-E] i oklaski [A] - pierwsze rzeczy, które przyszły mi do głowy w ramach szybkiej i śródnocnej improwizacji. Choć testy były wykonane w małym pomieszczeniu o kiepskiej akustyce (warunki "surowego realizmu") - warto na nie zerknąć.

Dobre wyniki holoakustyczne uzyskiwał niejaki Hugo Zuccarelli. Hugo twierdzi, że jego efekty holofoniczne są dużo lepsze niż te uzyskiwane metodami klasycznymi i tu akurat ma rację. Ale swoimi tezami i marketingowym podejściem - naraził się trochę i naukowcom i dźwiękowcom, jednym i drugim nieco mącąc w głowach. Nie zmienia to faktu, że jego demonstracje (robione w warunkach studyjnych) mówią same za siebie. Stąd też pod moimi - znajdziesz jedno z jego nagrań [#] - w ramach punktu odniesienia (zabawy z pudełkiem od zapałek).



UNIWERSALNA NOTATKA BHP: ze względu na charakterystykę brzmień i przestrzeni dźwiękowych, zawierających naturalne pulsacje i wibracje, nagranie może wykazywać właściwości silnie stymulujące. Dlatego też proponujemy przestrzeganie zasad podobnych jak w przypadku nagrań psychoaktywnych (np. zawierających dudnienia różnicowe). Ogólnie wskazania te mówią o środkach ostrożności i konsultacji z lekarzem przy niektórych formach epilepsji, niektórych schorzeniach psychicznych, w przypadku ciąży i w innych sytuacjach budzących wątpliwości. Wskazania te mówią także o zachowaniu ostrożności podczas prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Produkt jako nagranie dźwiękowe, mimo iż może zostać użyty jako narzędzie terapeutyczne, sam w sobie jest wyrazem ekspresji artystycznej i w taki sposób należy go traktować; autor nie ponosi odpowiedzialności za skutki wynikłe z użytkowania. Pamiętaj również, że takie nagrania mogą być użyte w jako znakomity dodatek wspierający rekonwalescencję lub jako element wspomagający przy łagodzeniu rozmaitych skutków i trudności związanych z powrotem do optymalnej kondycji zdrowotnej. Niemniej zachowaj zdrowy rozsądek. Nagrania tego typu nie zastąpią właściwej diagnozy lekarskiej ani odpowiedniego postępowania medycznego i nie należy ich stosować jako zamiennika w tym względzie.