Krzysztof Jaros: "Wesołe Bąbelki"

http://planetaziemia.net

WPROWADZENIE

<< wstecz

dalej >>

Jeśli zdarzyło Ci się sięgnąć po twórczość takich Odkrywców, jak Robert Monroe, Rosalind McKnight, Barbara Marciniak czy Bruce Moen - i jeśli te lektury przemówiły do Ciebie, to potraktuj je - jako doskonały wstęp do przygody, jaka czeka Cię tutaj. Decydując się czytać dalej, licz się z tym, że stoisz u progu zmian. Bo nie da się przejść obojętnie obok tego, co zaprojektował Przyjaciel. Ale nie musisz wierzyć mi na słowo. Wejdź i przekonaj się. Ja tak zrobiłem i dziś ze zdumieniem spoglądam wstecz, i na to gdzie teraz jestem. Jeszcze trzy miesiące wcześniej - nic nie zapowiadało, że sprawy potoczą się tak niezwykłym torem.

Czym jest ta książka? Interaktywne gry, zabawy i opowiadania kontemplacyjne - chciałoby się rzec, mówiąc tak bardzo w skrócie. Coś dla pełnego ciekawości umysłu i dla bogatego w uczucia serca, ogółem dla Świadomości - chciałoby się dodać. Nie jest to poradnik. Elastyczne, a zarazem barwne scenariusze, przedstawiają zapis autentycznych relacji, których zawartość została przyniesiona spoza znanego fizycznego świata. Rozdziały zostały zaprojektowane tak, że czytając je - uczestniczysz w nich na żywo, a do tego bardzo aktywnie i w roli głównej. Czasem trochę jak w filmie, a czasem jak grze komputerowej lub RPG. Kiedy ją przeglądasz, jej treść mówi bezpośrednio do Ciebie, dlatego nie sposób przejść obok niej obojętnie. Znajdziesz tu gry i zabawy analogiczne do tego, co znasz z dzieciństwa oraz podróże z rozbudowaną fabułą.

O czym jest ta książka? O życiu, choć nieco innym i nieco inaczej. Odmienne spojrzenie na odmienne spojrzenie. Tytuł pochodzi od pierwszej gry, jaką otrzymałem od Przyjaciela - i jest w pewnym sensie symbolem całości. Bo to wszystko jest jak Wesołe Bąbelki. Odbieramy i tworzymy świat przez barwne pryzmaty świetlistego bąbla, a wyobrażenia pękają niczym bańki mydlane, ustępując miejsca kolejnym. Z wyboru lub trafiając na okoliczności - próbujemy różnych smaków i doświadczeń, różnych form autoekspresji. Szukamy dla siebie jak najlepszego wizerunku i samopoczucia wobec tego co napotkamy. Wkładamy dużo wysiłku w to, by zachować powagę, zapomnieć siebie, uciec od nieuniknionego i zamknąć się w iluzji, jaką sobie wydumaliśmy. Ale gdzieś tam w głębi - nadal jesteśmy jak dzieci, nadal wiemy, że to wszystko jest na niby. Wesołe Bąbelki są jedną z tych niewygodnych lektur, które przypominają, że można inaczej. A zwariowane postacie rodem z powieści czy komiksu - przypominają jak to zrobić. Wesołe Bąbelki są dobre na "teraz", bo są wytworem obecnej teraźniejszości, która jak nigdy dotąd - pędzi w zwariowane Nienazwane. Co będzie kiedyś - nie wiem, choć mogę snuć rozważania, patrząc na dorobek naszych przodków, jaki nam się po nich ostał. Wiem natomiast, że za magicznym kresem nieskończoności - czeka nas nowy poziom gry. Bo nasze dojrzewanie - jako ludzi i jako globalnej cywilizacji - powoli dobiega końca.

Gdzie się rozgrywa jej treść? W Twojej wyobraźni. Ale nie tylko tej w głowie, lecz także tej, którą czujesz sercem i każdej innej, jaką znasz lub dopiero poznasz. Podejdź do tego z otwartością. Może się okazać, że Twoja wyobraźnia jest czymś więcej niż sądzisz. Może się okazać, że Ty - jesteś czymś więcej niż własnym wyobrażeniem o sobie. Nie dowiesz się, jeśli nie spróbujesz.

Dla kogo jest ta książka? Dla każdego. Są w niej rozdziały znakomicie działające na wyobraźnię kilkulatka, jak też materiały dające do myślenia dorosłym i rozwiniętym umysłom. Ale książka jest pisana językiem prostym i zrozumiałym, bo jej treść adresowana jest do wewnętrznego dziecka, na różnych etapach jego ekspresji.

Kiedy ją czytać? Kiedy tylko zechcesz. Po południu w fotelu, przy porannej kawie, wieczorem w łóżku, podczas spaceru, we własnej samotni lub z przyjaciółmi na spotkaniu. Być może odkryjesz, że pewne rzeczy zaczną dziać się w Twoich snach, albo że Twoje sny stają się rzeczywistością. Być może odkryjesz, że pewne rzeczy zaczną dziać się same z siebie. Być może odkryjesz zupełnie nowy świat, jeden z wielu, jakie skrywasz przed sobą w swoim wnętrzu. Nie dowiesz się, jeśli nie spróbujesz.

Jak do niej podejść? Za pomocą trzeźwego myślenia jak i fantazjowania, radosnej zabawy, wyobraźni i uczuć, zmysłów takich jak dotyk czy zapach, a także wykorzystując dźwięk własnego głosu, ruch oraz rozmaite stany koncentracji czy relaksu. Nawet jeśli czegoś teraz nie rozumiesz, po prostu płyń z nurtem. Dzieci również nie rozumieją wielu rzeczy. Ale wsłuchując się i nucąc melodię obcych dla nich słów - w końcu zaczynają płynnie mówić nawet o sprawach, których nie da się ani przekazać ani nauczyć. Być może jeśli się wsłuchasz... Ale nie dowiesz się, jeśli nie spróbujesz.

Jak zbudowana jest ta książka? Składa się z trzech części głównych. Plac Zabaw - to miejsce, gdzie wszystko się zaczęło. Szkolne Wyprawy - są ścieżką dalszych poszukiwań, a Zakątek - rozwija je i domyka zarazem. Ale pomimo, że wszystko połączone jest ze sobą w delikatnych liniach melodycznych, łagodnie rozwijających się w pewnym kierunku - każda część jest odrębną całością, podobnie jak każdy pojedynczy rozdział. Dlatego też fragmenty książki możesz czytać w dowolnej kolejności. Do wybranych przystani możesz w każdej chwili wracać. Możesz też opuścić to, co uznasz, że powinno poczekać na inny, ciekawszy moment. Masz bowiem przed sobą prawdziwą skarbnicę, która jest esencją eksploratorium, jakie tkwi w każdym z nas. Ale nie dowiesz się, jeśli nie spróbujesz.

Dlaczego warto? Odnajdź swoją własną odpowiedź. Rozpoczynając przygodę, z pewnością już na samym początku zrodzi się w Tobie wiele pytań. Niektóre z nich mogę nawet przewidzieć. Wiem też, że gdybym miał przewidzieć ich więcej, musiałbym poświęcić wiele czasu i wysiłku na napisanie odrębnego podręcznika. Ale tak naprawdę - mamy jednakowe szanse. Ta książka wykracza poza moje możliwości ogarnięcia jej wielopoziomowej całości. Zaprojektował ją Przyjaciel. Jeśli zaufasz procesowi i porzucisz potrzebę kontrolowania, odkryjesz, że jedne odpowiedzi czekają na Ciebie w poszczególnych rozdziałach, a inne pojawią się w Tobie same z siebie, w trakcie zgłębiania treści. Moje pozostawię dla siebie, choć być może kiedyś je opowiem. Dziś chcę się z Tobą podzielić swoją nieskrępowaną radością w czystej i niezakłóconej postaci.

A kimże jest ten tajemniczy Przyjaciel który za tym wszystkim stoi? Dowiesz się zaglądając do jednego z rozdziałów.

Baw się dobrze.

Krzysztof Jaros <ayamahambho@o2.pl>,
autor, a właściwie tłumacz z Niefizycznego
http://planetaziemia.net

<< wstecz

dalej >>

Krzysztof Jaros: "Wesołe Bąbelki" - pobierz w PDF