Krzysztof Jaros: "Wesołe Bąbelki"

http://planetaziemia.net

ZAKOŃCZENIE
PODRÓŻ TRWA

<< wstecz

dalej >>

Jeszcze się na dobre nie zapoznałem z całokształtem tego, co moje palce wstukiwały w klawiaturę przez ostatnie trzy miesiące (od listopada 2008 poczynając), a blask Przyjaciela zdaje się sugerować - że wkrótce nadejdzie ciąg dalszy, że podróż trwa. Nie wiem, o czym będzie owa "kolejna część". Może dotknie podróży w czasie? Tego mogę się jedynie domyślać, patrząc na swoje wcześniejsze doświadczenia. Choć tak naprawdę - nie wiem. Nie wiem też kiedy owa kolejna część powstanie i w jakiej formie.

Zaś to jest coś, co wiem na pewno. Że moje wędrówki z Przyjacielem, to dopiero początek wielkiej przygody. W trakcie pisania - zacząłem odnajdywać ślady swojej wewnętrznej przynależności, czegoś czego mimo wszech-otaczającego bogactwa różnych rozmaitości - zawsze mi brakowało. I teraz - już wiem, gdzie i jak szukać mam dalej. I pójdę tą ścieżką. Bo "zmiany" - oznaczają, że kiedy na życzenie pojawia się w Twoim życiu coś nowego - Ty również musisz dopasować się do tego, co nadejdzie. Inaczej - będą to jedynie kolejne fajerwerki, które niewiele mają wspólnego z prawdziwą, wewnętrzną transformacją; przyjdą, przejdą, przeminą - jak mgliste wspomnienie kolorowego snu.

Niezależnie od tego, jak sprawy się potoczą, znajdziesz mnie pod adresem <www.planetaziemia.net>. Być może pojawią się tam nowe scenariusze, a być może nowe idee. Jeśli zechcesz Ty również możesz nadesłać coś swojego. Jeśli spotkasz gdzieś Przyjaciela i jeśli Przyjaciel pokaże Ci coś fajnego, opowie, albo zaprowadzi w jakieś ciekawe miejsce - daj znać i opowiedz, nagraj, bądź narysuj swoją żywą historię - innym Dzieciom Ziemi.

Ale przede wszystkim - życzę Ci serdecznie i z całego serca - dobrej i radosnej zabawy, w Twoim własnym świecie. Być może jest analogicznie wesołobąbelkowy jak ten, który pokazał mi Przyjaciel. A być może - dopiero czeka na Ciebie cierpliwie, tuż za rogiem, od czasu do czasu muskając Twoje policzki ciepłym wiatrem, niosącym w sobie zapach pachnącej zieleni, nasyconej przyjemnym blaskiem słońca, i szepcząc delikatne i pogodne - "chodź... tutaj...". I wystarczy, że zrobisz te kilka kroków. I wszystko się zmieni. Na lepsze. Bo to Ty decydujesz, Ty wybierasz. Teraz Twoja kolej.

<< wstecz

dalej >>

Krzysztof Jaros: "Wesołe Bąbelki" - pobierz w PDF