Krzysztof Jaros: "Wesołe Bąbelki"

http://planetaziemia.net

NOWY DOM

<< wstecz

dalej >>

Pisząc ostatni z rozdziałów poszerzonej edycji, myślami i uczuciami jestem już gdzieś dalej. Nowe projekty, nowe zadania, nowe rzeczy do zrobienia, a także Nowy Dom. Przyjaciel uzmysłowił mi kilka spraw. Między innymi to, że choć mógłbym przekazać jeszcze wiele scenariuszy, takich jak te - to jednak moja podróż trwa. Że teraz - jest właściwy moment, aby iść dalej. Pewnie kiedyś wrócę, by przynieść nowe, nieznane jeszcze gry, zabawy i historie. Ale wiem, że "teraz" - jest do zrobienia "coś", aby "jutro" - można było zebrać owoce podjętego wysiłku. Każdy z nas ma takie "coś" i życzę Ci, aby Twoja własna cząstka - była dla Ciebie równie życzliwa.

Jesteśmy u progu transformacji, której punkt kulminacyjny jest tuż tuż. "Nurt 2012" - powoli odsłania swoje oblicza. Nawet jeśli jest to hipotetyczny scenariusz, napisany ręką człowieka - w ślad za nim, ruszyła już świadomość ludzkości i nic jej nie zatrzyma. Transformacja oznacza zmianę, a to, - czym się staniemy, jako "ludzkość", i to - jak odnajdziemy się, jako "jednostki" w tej nowej rzeczywistości - zależy od naszego przygotowania.

Czy możemy być przygotowani na Nieznane? Nieznane jest już wśród nas i było od zawsze. Mamy rozległą wiedzę, ale tak naprawdę nie znamy samych siebie. Przygotowanie, to nic innego, jak rozpoznanie - kim jesteśmy i jak faktycznie reagujemy na kontakt z płynącą rzeczywistością. Kiedy rozpoznanie jest autentyczne, jesteśmy w stanie być skuteczni. A skuteczność, to narzędzia, które wzmacniają cały statek, na wszystkich jego poziomach. Dzisiejsze oblicza Nieznanego - są jak rwący prąd, który trzęsie wszystkim na wszystkie strony. Ale są też znakomitymi okazjami, które warto podjąć. Efekt świetlistego motyla.

Moja wesołobąbelkowa podróż - stała się też "podróżą poza wszelkie wątpliwości". Pośród tych, którzy są wokół mnie, ludzi nie związanych wcześniej ze mną, ani moimi pracami - zacząłem spotykać kompanów towarzyszących mi na Placu Zabaw, na Wzgórzu, w Zakątku - i wszędzie tam, gdzie się udajemy wraz z Przyjacielem. Cząstki Większej Całości - powoli odnajdują się nawzajem. Moje doświadczenie - zdaje się być ich własnym nawet wtedy, gdy bezgłośnie spoglądam w roześmiane oczy, wypatrując odpowiedzi na nie zadane pytania. Spontanicznie zaczynają opowiadać - swoją część mojej historii. Zbieżność w miejscu, w czasie, w treści czy jakości - a wszystko to - bez jakiegokolwiek wstępu, który mógłby wywołać taką zbieżność wizji. No i są jeszcze uczucia. A te - układają się w mozaikę autentyczności, prowadzącą do Esencji Istoty, do Ja/Tam. Jest w tym zamierzona celowość, ale to już inna bajka. Wiem, że masz swoją własną. Odnajdź i rozwiń ją. Kto wie - kogo spotkasz po drodze.

 

Cześć!

<< wstecz

dalej >>

Krzysztof Jaros: "Wesołe Bąbelki" - pobierz w PDF