copyright © by J.K.Chris

EXPLORACJE NIEFIZYCZNE


"Eksploracje Niefizyczne są jak współczesne baśnie z tysiąca i jednej nocy; są jak zbiór opowiadań w których ktoś wycinając większość treści - pozostawił wszelkie istotne wskazówki i klucze by umożliwić ci dopowiedzenie twojej cząstki historii. Ile ziaren prawdy będzie niosła twoja wersja owej opowieści - zależy od tego ile i jaką świadomość włożysz w swój proces. Z czasem może się okazać, że twoje opowiadanie stworzy nową, bardzo realną i prawdziwą rzeczywistość, rzeczywistość która mimo iż dziś wydaje się baśniowa - jutro może okazać się powszechną i zwyczajną codziennością."

x

"Eksploracje Niefizyczne są znakomitym sposobem na zgłębianie rozległych obszarów świadomości, kreatywności i drzemiącego w nas potencjału, który czeka na swoje odkrycie i urzeczywistnienie. Każdy tu znajdzie coś dla siebie - jeden szuka informacji które można uznać za prawdziwe, drugi doświadcza uczuć i procesu będących częścią jego osobistej transformacji, ktoś inny szuka inspiracji, a ktoś jeszcze robi to z ciekawości. Język eksploracji jako pewien sposób zadawania pytań, podsuwania wskazówek i organizowania przestrzeni odkrywania - daje możliwość odnajdywania odpowiedzi, które normalnie nikomu nie przyszłyby do głowy."


Wielokrotnie powtarzam, że jasnowidzenia – można kogoś nauczyć w 10 minut, góra kwadrans (czy ktoś będzie dobrym jasnowidzem, to już inna sprawa). I to co mam do powiedzenia w tej kwestii – nie jest niczym nowym, bo techniki z jakich korzystam – rozwinąłem w oparciu o istniejące już od dziesięcioleci opracowania, które tak samo czerpią z dzieł jeszcze starszych, jak i z bezpośrednich obserwacji.

Posługuję się systemem podobnym do tego, czego uczył mój wieloletni przyjaciel – Bruce Moen (zm. 2017), autor 5 książek o badaniu Życia po Życiu. Obaj jesteśmy "zakotwiczeni" w tej samej szkole myślenia, zapoczątkowanej przez Roberta Monroe – i tak się jakoś stało, że w tym samym czasie, obaj wypracowaliśmy podobny styl pracy. Za mną ciągnie się jeszcze psychotronika Lecha Stefańskiego i jego spojrzenie na metody Silvy, więc to też nie jest tak, że opieram się wyłącznie o jedną i jakąś mało znaną filozofię i praktykę.

Swój wariant pracy z psychopercpcją nazwałem Eksploracje Niefizyczne. W skrócie, motywem wiodącym jest tu tzw. "język eksploracji", nadający wi(e)dzeniu pewną strukturę i ustalony kierunek. Rzeczy dziejące się "ad hoc" – dzieją się, bo dostają impuls; w formie wskazówki, pytania referencyjnego, czynności psychicznej, instrukcji. A że wszystko ma miejsce w "przestrzeni odkrywania" – to później okazuje się, że te wszystkie cząstkowe doznania – tworzą jedną większą spójną całość.

Drugim motywem wiodącym, charakterystycznym w ogóle dla pracy z psychopercepcją – jest to, że proces należy traktować jako całość, mimo funkcjonalnego podziału na swoiste 3+1. Ten podział obejmuje to, co dana osoba odbiera (w dowolnej formie), to co opisuje ona swoimi słowami (nazywając lub interpretując) i to co wynika z analizy takich objawień; czwartym krokiem jest kontekst poszukiwań, będący podstawą do konkretnych wniosków i działań. Kontekst ten, zwykle ma też umocowanie we wstępnym ukierunkowaniu jasnowidzenia. Są to niby niezależne kroki – ale faktyczne jasnowidzenie jest sumą ich wszystkich i wzajemnego sprzężenia między nimi (niezależnego od czasu). Przykładowo, w technicznym jasnowidzeniu (RV) okazało się, że rodzaj i jakość późniejszej analizy danych – ma bezpośredni związek z jakością odbioru we wcześniej wykonanych sesjach (pisze o tym np. C.Brown, autor wariantu SRV, aczkolwiek D.Radin również wykonał trochę eksperymentów wskazujących, że istnieją korelacje wsteczne między przyszłością a przeszłością). Zaś co do składników sumy – każdy z nich jest jakimś filtrem. Percepcja – to to, co człowiek umie i zabarwienie pod wpływem języka. Opis – to zdolność osoby do nazywania tego co "widzi". Analiza – umiejętność połączenia tego w całość i wysnucie prawdopodobnego obrazu. Kontekst – nastawienie wybiórcze w konkretnym kierunku.

Trzecim motywem wiodącym jest sposób wykonywania Eksploracji Niefizycznych i tu przedstawiam zarys technik, aby każdy mógł przekonać się, jak to jest wykonać jasnowidzenie celowo i świadomie.

Krok 1.

Przygotuj sobie listę pytań i wskazówek naprowadzających. Możesz zrobić to w formie gotowego skryptu. Skrypt, jest to lista rzeczy, które w trakcie takiej sesji krok po kroku zrobisz.

Co prawda możesz improwizować w trakcie sesji, ale dobrze jest taką listę przygotować wcześniej. Chodzi o to, aby w trakcie sesji mieć swobodę psychiczną; kontrolowanie sytuacji stoi z tym w konflikcie. Poza tym, w stanach odmiennej świadomości – pamięć działa inaczej i łatwo jest o różnych rzeczach zapomnieć; "wyleciało mi z głowy", "siedzi na końcu języka", etc.; niech cię to nie rozprasza.

Pytania i wskazówki powinny być ogólne, tzn. bez sugerowania, co "musisz" napotkać w trakcie sesji, ani nie mówiące nic o wyglądzie napotkanych rzeczy. Taka mapa kierunków, bez szczegółów. Jeśli to jest miejsce, to jakie parametry tego miejsca chcesz określić? "Czy to miejsce jest duże czy małe, jasne czy ciemne, czy jest w otwartej czy zamkniętej przestrzeni? Co znajduje się po prawej a co po lewej?" Jeśli chcesz wybadać nieokreślony konflikt zbrojny, to zacznij od pytań ogólnych o scenerię i dynamikę w zadanym regionie i czasie, nie budując narracji, że musi to być konflikt. Zbadaj ogólne parametry scenerii i sytuacji. To wizja ma przynieść detale i cechy szczególne.

Reguła jest taka, że uwaga podąża za słowami. Jeśli w pytaniach – łączysz ze sobą jakieś dwie konkretne rzeczy, które są potencjalnie bez związku, to wizja będzie zwykle skupiona na jednej z nich (i z błędnym odwoływaniem się do drugiej), pomieszana, albo "pusta". Przykładowo, "konflikt zbrojny", "w roku X", "między krajami X i Y" – łączy trzy konkretne rzeczy, które nie muszą nastąpić we wzajemnym związku; zbadaj osobno "konflikty zbrojne w najbliższej przyszłości" i spróbuj wytypować region; "relacje kraju X z otoczeniem" i spróbuj wytypować ich dynamikę; "ważne zdarzenia najbliższej przyszłości" i spróbuj wytypować ich charakter na podstawie wizji. A potem spróbuj analitycznie połączyć to w całość. Z kolei jeśli odwołujesz się do czegoś co nie istnieje, to wizja będzie poplątana (próbując przywołać "najbliższą podobną rzecz"), fantazyjna (bez sensu, ale z jakąś ukrytą symboliką) lub niejasna. Wizja "pusta" jest dobrą reakcją, sugerującą że coś jest nie tak ze wskazówkami naprowadzającymi.

Krok 2.

Wykonaj swój proces przygotowawczy. Obejmuje on wejście w stan receptywnej bierności psychicznej. Zwykle jest to jakaś forma relaksu psychofizycznego (przygotowanie się do lepszego odczuwania), za którą idzie jakaś forma tzw. "pracy z energią" (uaktywnienie lepszego odczuwania) i wejście w tzw. stan "czystej miłości", koherencji serca, pogodnej życzliwości, etc. (oczyszczenie lepszego odczuwania ze zbędnych zakłóceń). Jest to kwestia zaledwie kilku/nastu oddechów.

W tym miejscu warto zapamiętać kolejną regułę. Im częściej będziesz wchodzić w te różne stany świadomości, tym łatwiej będzie ci wejść w nie ponownie – poprzez przypomnienie sobie ich (uczuć jakie temu towarzyszą) lub przywołanie wspomnień z nimi związanych (bo każde wspomnienie ma w sobie już te uczucia). Jeśli na początku jest ci trudno osiągnąć czysty stan – to poświęć jakiś czas i wykonuj proces przygotowawczy przez np. 15-20-30 minut (mniej więcej tyle zajmuje zasypianie w normalnych warunkach, a więc i wchodzenie w stany na pograniczu snu i jawy, w których wizje nabierają większego realizmu). Później to będzie już kwestia tylko przypomnienia sobie jakie to uczucie – i już. I w ciągu 1-3 oddechów wywołasz je w sobie.

Krok 3.

Już w tym miejscu dobrze jest uformować intencję. Jest to jakaś ukierunkowana i ogólna afirmacja na temat tego, co chcesz zbadać lub doświadczyć ("wyrażam intencję, aby [...] i uzyskać coś, co potwierdzi [...]"), połączona ze specyficznym uczuciem fizjologicznym, zwanym intencją. Intencja jest to takie uczucie, które można wyłapać, gdy chcesz zgiąć rękę – i raz poprzestajesz na chceniu, a drugi raz – za moment faktycznie zginasz kończynę. Intencja jest to ten krótki moment, jaki następuje tuż przed faktycznym zgięciem ręki, moment który można poczuć fizycznie lub w poprzez to, że przed faktycznym zgięciem kończyny – jest (patrząc logicznie – musi być) coś inaczej. Zapamiętaj to uczucie, przywołując je zawsze przy wyrażaniu intencji lub uruchamianiu pytań i wskazówek naprowadzających.

Reguła jest taka, że uwaga podąża za słowami, ale głównie tymi, za którymi stoi silne uczucie czystej intencji. Intencja jest też tą rzeczą, która odróżnia jasnowidzenie wolicjonalne od spontanicznego – nie tworzysz żadnej celowej intencji, a jedynie pozostajesz w stanie receptywnej bierności psychicznej..

Krok 4.

Uruchomienie silnika wyobraźni. Eksploracje Niefizyczne używają wyobraźni, ale nie do fantazjowania i wymyślania, lecz jako mechanizmu pośredniczącego między tobą a światem wewnętrznym i zewnętrznym; jest ona okiem, uchem i każdym innym zmysłem psychopercepcji. Jest to także określony stan świadomości (który nabiera pewnych cech, np. przydatności do jasnowidzenia lub do pracy z procesem – właśnie poprzez te wszystkie przygotowania) i zarazem obszar lub miejsce, w którym dzieje się eksploracja.

To jest w ogóle ciekawa sprawa z tą wyobraźnią. To co widzimy i rzeczy jakie postrzegamy zmysłami w ogóle – są konstrukcjami w mózgu/psychice, dostarczanymi dla naszej świadomości jako coś, co ma określony sens i znaczenie. A nasza uwaga wyłapuje z tego jeszcze mniejszą cząstkę. Po drodze padamy ofiarami wielu złudzeń, iluzji, uproszczeń. Dziś wiele o tym pisze neuronauka (neuroscience). Z kolei kiedy zasypiamy – nasze zmysły fizyczne zostają odcięte od świadomości i w to miejsce – na pierwszy plan wysuwa się właśnie plan wyobraźni jako jedyny dostępny, co jest tak ewidentne przy tzw. świadomym śnieniu i doznaniach poza ciałem (OBE).

Uruchomienie silnika wyobraźni sprawia, że wizje stają się bardziej bogate w szczegóły i że w ogóle się pojawiają. To trochę tak, jak z rozgrzaniem mięśni do treningu. Podstawową rzecz jaką można tutaj zrobić, jest np. stworzenie lub odwiedzenie tzw. "osobistego miejsca" lub podjęcie jakiegoś ćwiczenia wizualizacyjnego, w którym angażuje się niefizyczne (psychiczne) odpowiedniki zmysłów, w połączeniu z odbiorem odczuć, uczuć i wrażeń, jakie stoją za wyobrażeniowymi konstruktami zmysłowymi. Taka pompa wyobraźni. Jeśli czegoś nie widzisz, to wyobraź sobie "jakby to było" – i zbierz swoje wrażenia.

Kolejna reguła jest taka, że to wyobraźnia pozwala rozumieć słowa, sens i znaczenie, ale to co przynosi – zależy od stanu świadomości. Wyobraźnia podąża więc za słowami, a nasze rozumienie świata wynikiem pracy wyobraźni. Gdy ktoś mówi o cytrynie – od razu wiesz co to, jaki ma kolor i smak... Gdy ktoś wymyśla pseudosłowa, to od razu odbierasz jakąś ich wyobrażeniową formę; czy są ostre, obłe, pojemne, podłużne, etc. Kiedy w odpowiednim stanie świadomości zadajesz sobie (lub słyszysz) pytanie, gdzie znajduje się jakaś rzecz – zmysł wyobraźni, już w trakcie pytania o lokalizację – podsuwa ją, w połączeniu z tą rzeczą.

Krok 5.

W zależności od stylu pracy, ten krok może nastąpić tutaj lub przed krokiem 4 i jest opcjonalny. W eksploracjach zwykle wykorzystuje się każdą dostępną pomoc jaka jest w pobliżu i takim przykładem są Przewodnicy; personifikowane aspekty Całkowitego Ja, świadomości rozumianej jako całość większa niż ty jako osoba i twój organizm, czy w ogóle duchowe hierarchie, rezonujące z takim nastrojem duszy, intencją, poszerzonym i pogodnym stanem świadomości.

Jednym z udogodnień eksploracji jest to, że temu ulotnemu wrażeniu, towarzyszącej nam, świadomej inteligencji – możemy nadać obraz i formę zrozumiałą dla nas. Ale ponieważ jest to świadoma energia – potrafi ona przyjąć obraz jasny dla nas – wedle własnego uznania.
Kolejna reguła jest taka. Przekonania, skojarzenia, przyzwyczajenia mapują wyobraźnię, więc obraz świata w percepcji niefizycznej – jest interpretacją, opartą na tym co, znane i akceptowane. Gdy widzisz trójkątny kształt i skojarzysz go z piramidą, to być może wylądujesz za moment w Egipcie, a to tylko był trójkątny kształt. Gdy widzisz osobę w dowolny sposób podobną do znanego aktora, to widzisz tego aktora, a to była tylko jakaś cecha, jak np. oczy. Wiele wizji religijnych i popkulturowych bierze się stąd, że wizja jest filtrowana przez pryzmat przekonań i wyobrażeń i każda świecąca kula która mówi – staje się Chrystusem lub UFO, zależnie kto ją widzi.

Tak w ogóle, wiele wizji ma charakter symboliczny, fragmentaryczny, metaforyczny lub umowny, a nie dosłowny. Bo wizja ogarnia tylko pewną część rzeczywistości, bo u każdego wyobraźnia pracuje inaczej (są ludzie, którzy nie widzą np. obrazów), bo rzeczywistość jest filtrowana przez pryzmat przekonań i nawyków percepcyjnych. Takim dosadnym przykładem może być np. obraz członków rodziny, czy zwłoki w czasie, a bardziej subtelnym – wyludnione ulice podczas państwowych nakazów (np. fikcyjne pandemie) odbierane jako obraz wyginięcia ludzkości, czy mieszanki zdarzeń zlewające się w pozorne całości; mieliśmy np. sytuację, gdy w jednym czasie zbiegły się (w mediach) silny huragan w jednym miejscu, trzęsieni ziemi w innym, niespodziewany rozbłysk słoneczny, plus przepychanki polityczne ze straszakiem atomowym w tle. Obraz, opis i interpretacja.

Skoro przekonania ograniczają obraz rzeczywistości, to jak można zarejestrować coś, co wykracza poza zakres tych przekonań? Tu przydaje się właśnie uczucie intencji, włożone w stosowną afirmację. Jaką? Przez moment się zastanów i wypróbuj swój pomysł.

Krok 6.

Eksploracja właściwa. Tu robisz wszystko to, co sobie ustalisz wcześniej jako temat eksploracji. Oczywiście możesz dać się po prostu poprowadzić lub improwizować, ale wywoływanie ze skryptu kolejnych instrukcji, pytań i wskazówek – w wielu przypadkach pomoże zachować spójność skupienia uwagi i pamięci. Warto jest też notować lub nagrywać na bieżąco, bo przechodzenie między stanami świadomości ma często to do siebie, że ciągłość i pamięć rzeczy – utrzymuje się tylko w tych "miejscach", w których w danej chwili przebywamy, a po przejściu jest "wykliknięcie". Takie wykliknięcia zdarzają się też wtedy, gdy w doznaniach pojawia się coś, co koliduje z przekonaniami lub jest w jakiś sposób wyzwaniowe, ale to już odrębna sprawa. Poza tym, robienie notatek na bieżąco pozwala niejako "opróżnić bufor" skupienia i pamięci z tego, co znajduje się w danej chwili w polu uwagi, a co wpływa na czystość kolejnego fragmentu wizji.

W trakcie eksploracji właściwej, dobrze jest stosować triki takie jak przeniesienia percepcji (zbierz swoje wrażenia, a następnie zapytaj kogoś, np. Przewodnika – o to, co znajduje się wokół) i prośby o dowody, które potwierdzą że to co odbierasz – jest prawdziwe. Jeśli czujesz blokadę, to udawaj "jakby to było gdyby"; nadaj impuls i zobacz co przyjdzie; mogą to być obrazy, odczucia lub coś innego.

Krok 7.

Zamknięcie eksploracji. Jest to oczyszczenie skupienia uwagi z tego, z czym mieliśmy do czynienia w trakcie eksploracji właściwej. Chodzi o to, aby po powrocie – nie przeszkadzały nam niepotrzebne uczucia, odczucia, wspomnienia, procesy, rzeczy – które wywarły na nas wrażenie. Może to być jakaś wizualizacja, technika uziemienia, coś związanego z Przewodnikiem lub osobistym miejscem, etc.

Krok 8.

Analiza. Być może w trakcie eksploracji rozwijał się barwny film, a być może pojawiły się tylko 2-3 przelotne i fragmentaryczne obrazy i wrażenia. Zostało to opisane za pomocą prostych tzw. deskryptorów kluczowych i rysunków. Teraz można to uzupełnić i zinterpretować. Oddzielaj retrospekcje i to co się przypomni – od tego, co zostało ujęte w trakcie eksploracji. Zobacz, co w trakcie sesji zostało po prostu nazwane, a co przekombinowane w interpretację i skojarzenia "co to może być". Analiza powinna mieć otwartą furtkę co do potencjalnych wyjaśnień "...i być może coś jeszcze", nawet jeśli podejmowane są decyzje w oparciu o określone wnioski.

I tak to wygląda w wielkim skrócie. Na pewno pomoże, jeśli dany temat jest podchodzony z różnych stron, przez kilka osób (sesje grupowe lub równoległe), zarówno w trakcie sesji jak i w procesie analitycznym (dowód statystyczny).

 

Taka sesja powinna zająć nie więcej niż 30-45 minut, czyli godzina lekcyjna. Można ją prowadzić dłużej, ale tu już da się we znaki zmęczenie. Proces przygotowawczy i rozgrzanie silnika wyobraźni (czyli percepcji) to zwykle ok. 10-15 minut, zakończenie sesji jakieś 5 minut, a reszta to czas na eksplorację właściwą. Jeden zobaczy kolorowy film, drugiemu "wyskoczy" kilka ruchomych lub statycznych obrazów, dosłownych, uproszczonych lub symbolicznych, ktoś inny jeszcze będzie miał tylko wrażenia na temat wiedzy – i to jest ok. Podchodząc do analizy tak zebranych danych – możesz posłużyć się swoim szablonem skryptu jako punktem odniesienia.


 

Stara wersja programów Exploratorium Explorers została wygaszona. Archiwa można znaleźć na chomikuj.pl

cover cover cover cover
covercover cover cover cover cover cover cover cover cover
cover cover cover cover cover cover cover cover cover cover
cover cover cover cover cover cover cover cover cover cover